Ekologicznie – kosmetycznie

Zacznijmy od sprzątania

Kiedy w piątek rano wstaje nieśpiesznie z łóżka, myślę sobie, że zacznę chyba od sprzątania, by mieć to po prostu z głowy. Weekend zazwyczaj spędzam bardzo aktywnie i nie mam czasu na latanie z odkurzaczem czy workiem na śmieci. Dlatego dzisiejszy wpis także zaczniemy od tematu sprzątania, a dokładniej sprzątania, które jak najbardziej może być eko!

Coraz więcej sklepów decyduje się na wprowadzenie ekologicznych, naturalnych produktów do sprzątania, ale także pielęgnacji. I ku mojej uciesze – ich ceny stają się o wiele bardziej przystępne niż w roku ubiegłym. W sklepach pochodzenia niemieckiego takich jak Rossman czy Lidl odnajdziemy szereg płynów, proszków do prania, past do zębów, mydeł, a także akcesoriów pochodzenia naturalnego. Niemcy mocno stawiają na ekologię, co widać również w sieci sklepów Kaufland umożliwiających pakowanie produktów takich jak mięso, wędliny czy sery do własnych pojemników. Coraz częściej słyszy się również o miejscach umożliwiających korzystanie z produktów higieny takich jak żele do mycia, pasty do zębów czy również płyn do mycia naczyń, które można nabyć, przynosząc własne opakowanie i po prostu je uzupełniając za niewielką kwotę.

Obecnie testuję widoczne na zdjęciu produkty firmy W5, sprawują się rewelacyjnie!

Dziś chciałabym polecić Wam serię produktów firmy KLAR oraz YOPE. Korzystałam chyba ze wszystkich i sprawowały się naprawdę bardzo dobrze. Warto dodać, że ich naturalne składniki powodują, że użytkując materiały do sprzątania, nie odczuwamy woni, charakterystycznej dla takich produktów, chemii. Chwała za naturalne środki czystości! Z tego, co się orientuje, obecnie dostępne są w sieci sklepów Rossman oraz Lidl.

Kosmetyki

Ostatnimi czasy natrafiłam na wielość produktów bio-wegańskich, co nie do końca oznacza, że są w 100% ekologiczne. Choć ich skład nie pozostawia cienia wątpliwości, że są wykorzystane z naturalnych składników, o tyle ich opakowanie pozostawia wiele do życzenia. W dzisiejszym wpisie chciałabym zaproponować Wam 3 produkty, które sprawdziły się w moim codziennym użytkowaniu.

Zacznijmy od kremu firmy Eveline z serii Beauty Food-Rituals Bio Vegan. Krem stworzony jest z matchy, jarmużu, granatu, spiruliny oraz jagód goi. Pachnie rewelacyjnie, dobrze się rozprowadza i rzeczywiście, jak zapewnia producent, doskonale matowi i nawilża skórę. Problem jednak w tym, że prócz składników będących jak najbardziej bio, opakowanie produktu do tych bio zdecydowanie nie należy. Szkoda, bo krem jest naprawdę dobry. Dostępny w sieci sklepów Rossman w normalnej cenie 19 zł, na promocji 15 zł.

Drugą rzeczą, o której chciałabym Wam wspomnieć to przyjazne weganom masło do ciała o zapachu kokosa od firmy Bielenda. Kupiłam je całkiem przypadkiem w sieci sklepów Hebe, akurat było na promocji i kosztowało zaledwie 9 zł. Masło stworzone jest z naturalnych olejów i antyoksydantów. Producent zapewnia, że nie ma w nim ani krzty surowców pochodzenia zwierzęcego, a tylko i wyłącznie roślinnego. Masło pachnie obłędnie! W sklepie, w którym kupowałam produkt, dostępne był jeszcze inne zapachy, między innymi awokado i buriti. Jego cena normalnie wynosi około 15 złotych, ale wierzcie, że w porównaniu do jakości produktu to bardzo dobra cena. Warto dodać, że opakowanie starcza na długo, zawiera bowiem aż 250 ml masła.

Przedostatnim przetestowanym przeze mnie eko produktem jest odżywka do włosów firmy YOPE. I przyznam szczerze, że jeśli chodzi o produkty związane ze sprzątaniem to firma ta, jak najbardziej jest godna polecenia, zaś mówiąc o kosmetykach mam nieco mieszane uczucia. Na sam początek warto jednak dodać, że YOPE ma nie tylko naturalne składniki, ale także niektóre produkty zawierają ekologiczne opakowania, co uważam za duży plus. Wracając jednak do kosmetyków. Najpierw kupiłam krem do rąk z szałwią, który kompletnie się u mnie nie sprawdził, ale dałam firmie drugą szansę i zakupiłam naturalną odżywkę do włosów przetłuszczających się, co przeczytałam dopiero w domu… Mimo że nie mam problemów, na które miała zaradzić cudotwórcza odżywka, to postanowiłam jej używać. Pierwsze co jest dość mocno wyczuwalne i co może niektórym przeszkadzać, to bardzo intensywny, charakterystyczny zapach, który nie sposób zdefiniować. Odżywka, jak wskazuje napis na opakowaniu, miała pachnieć „świeżą trawą”, ale jeśli tak pachnie świeża trawa, to nigdy więcej trawników! Włosy na całe szczęście po umyciu i nałożeniu odżywki nie przejmują woni produktu. Odżywka jak na razie sprawdza się zarówno u mnie, jak i mojej mamy. Dostępna jest w sieci sklepów Lidl. Jednak stawiam ten produkt pod znakiem zapytania, protestuję dłużej i dam Wam znać!

Zbliżając się do końca tego tekstu, przypomniało mi się o bardzo ważnej kwestii, a mianowicie ekologicznych akcesoriach. Dziś trochę o szczoteczkach. Drewnianych szczoteczek do zębów miałam już sporo. Tu tak w gwoli ścisłości czy dla niektórych ciekawostki – szczotkę powinnyśmy wymieniać co trzy miesiące. Pierwszą była widoczna na zdjęciu miękka szczoteczka firmy Jordan. Sama szczoteczka, jak i opakowanie było w 100% ekologiczne, za co wielki ukłon w stronę producenta. Kupiłam ją w promocyjnej cenie 12 zł, pierwotnie kosztowała 19 zł. Jak do tej pory na sklepowych półkach chyba tylko dwie firmy zajęły się produkcją ekologicznych szczoteczek, oczywiście pomijam internet i wszelkie inne firmy zajmujące się stricte naturalnymi rzeczami. Wracając do samego produktu – sprawuje się bardzo dobrze, nie różni się niczym innym od zwykłej, plastikowej szczoteczki oczywiście, poza tym, że jest ekologiczna i nadająca się do recyklingu. To produkt, wobec którego nie mam najmniejszych wątpliwości co do jego polecenia!  

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Weronika Wójcikdziewica orleańskaEmmmm Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Emmmm
Gość
Emmmm

Nie ma takiej potrzeby żeby szczoteczkę wymieniać co miesiąc. Wystarczy co 3 miesiące tak jak w sumie zalecają dentyści.

dziewica orleańska
Gość
dziewica orleańska

Jak wykończysz masło kokosowe to bardzo polecam Ci też wersję avocado z tej samej serii. Jest cudowne i pachnie nieziemsko! Wbrew pozorom czuć tam kiwi, bo prawdę mówiąc nie mam pojęcia jaki zapach ma avocado. Tak czy siak bardzo polecam1 🙂