Fajerwerków w Elblągu nie będzie, czyli po cichutku i nad humanitarnie w Nowy Rok

Rano całe miasto obiegła informacja, że w tym roku corocznego pokazu frajerów z okazji Nowego Roku nie będzie. W zamian mieszkańcy będą mogli obejrzeć pokaz laserów. Rozbrzmiała ogromna dyskusja i nie byłabym sobą, gdybym nie zabrała w niej głosu.

Przyznam szczerze, mogę w tym momencie wyjść na niehumanitarną, że rezygnowanie z pokazu fajerwerków jest dla mnie słabym posunięciem. Nie mam na myśli fajerwerków, które banda kretynów puszcza na trzy dni przed wszędzie, gdzie popadnie, ale czemu miasta nie mogą na te zaledwie 5-7 minut rozświetlić nieba? Pewnie, że szkoda mi zwierząt, sama miałam dwa pieski i wiem, jak szalały w momencie ogromnego huku. Ale żadnemu z nich krzywda się nie stała. W dzisiejszych czasach ogromnego postępu w różnych dziedzinach życia – także w medycynie i weterynarii – są środki uspakajające czy inne, pozwalające na mniejsze cierpnie. Nie zrezygnujmy z tradycji tylko dlatego, że przez kilka godzin nasi czworonożni przyjaciele się boją. Równie dobrze można skierować zarzuty do matki natury – niech nie będzie grzmiało i padało, bo to także ich przestrasza. Niech nie będzie ogromnych trąb powietrznych czy innych kataklizmów, bo to przecież zabija ludzkość…

 

 

Pokaz laserowy – nie wiem, czy jest bardziej opłacalny od fajerwerków – z pewnością nie jest tak spektakularny. Wiem, że w życiu nie warto być egoistą, że trzeba myśleć o naszych merdających przyjaciołach. Ale nie popadajmy w przesadną obronę. Istnieje wiele obszarów, w których zwierzęta traktowane są w sposób niegodny, nieludzki. Testowanie kosmetyków, przerabianie ich na zimowe futra czy konsumowanie. Bo to, że w naszej tradycji nie je się psów, nie oznacza, że w ogóle nie jemy zwierząt. Wydaje mi się, że te fajerwerki, to naprawdę kropla w morzu ich męczeństwa.

Doceniam fakt szczerości dyrektora Adama Jocza, którego serdecznie pozdrawiam, miałam przyjemność bardzo krótko współpracować z Departamentem Kultury, Promocji i Turystyki przy organizacji Turbinaliów 2019. Nie mniej jednak ten fakt trochę boli. Boli to, że Elbląga nie stać na porządną noc sylwestrową, a w dodatku nie stać (?) na pokaz fajerwerków. Choć głęboko się zastanawiam, co jest bardziej korzystne – tradycyjna pirotechnika czy nowoczesne lasery – z punktu ekonomicznego.

Mam wrażenie, że nasza ludzkość chce być jeszcze bardziej ludzka. Tylko jak zwykle dzieje się to w określonych obszarach i dziedzinach życia, które na dobrą sprawę nie stanowią priorytetu. W zaistniałej sytuacji związanej  z brakiem pokazu fajerwerków, zastanawia mnie jedna rzecz – na ile jest to brak budżetu, na ile chęć poprawy życia zwierząt, na ile poprawa politycznego wizerunku.

Dodaj komentarz

avatar