Muzyka, która onieśmiela…

Pewnie zastanawiacie się skąd taki śmiały tytuł postu, w którym mowa będzie o wakacyjnych przebojach, przy których spędziłam większość wolnego czasu. Ano dlatego, że muzyka, o której mam zamiar opowiadać, rzeczywiście onieśmiela swoją perfekcyjnością i oryginalnością. Znajdziecie tu pomieszanie różnorodnych gatunków, począwszy od POPu, Rapu po modern classic.

 

Taco Hemingway

Po raz kolejny zaskoczył. Zeszłe wakacje spędziłam przy rytmach Cafe Belga na przemiennie z Somą. Tym razem sierpień umiliła mi POCZTÓWKA Z WWA, LATO ’19. Przyznam szczerze, że to duże zaskoczenie. Autor, jak nigdy dotąd, zdecydował się na współpracę z wieloma artystami, mam tu na myśli nie tylko świetnych muzyków, jak chociażby Podsiadło czy Pezet, ale także różnych producentów. Dzięki temu płyta jest naprawdę dobra.

Bardzo trudno wybrać mi utwór, który podoba mi się najbardziej. Wszystkie są naprawdę świetne, dopracowane i oryginalne.  Jednak na potrzeby tego postu i wyróżnienia jednego utworu, zdecydowałam się na Kabriolety, choć przyznam, że rzadko go słucham. Nie mniej jednak warto posłuchać, mnie urzeka szczególnie końcówka, jak ktoś nie jest fanem Taco, to proszę przejść od razu do 4 minuty.

Warto posłuchać także utworu, który Hemingway nagrał z bohaterem następnego akapitu 😉

 

 

Dawid Podsiadło

 Wszystko zaczęło się, wbrew wszelkim pozorom nie od Nie ma fal czy Małomiasteczkowego, ale od Nie Kłami, które skradło moje serce. Znalezione w otchłani internetu zachwyciło mnie tekstem, muzyką, przekazem. Aż trudno było mi uwierzyć, że to utwór z krążka, na którym znajduje się wszystkim znane i już trochę przejedzone Nie ma fal. Po namyśle udałam się do sklepu i zakupiłam płytę zatytułowaną Małomiasteczkowy. Wrzuciłam do odtwarzacza i z dużym zaciekawianiem słuchałam różnorakich aranżacji autora. Myślę, że to taka płyta, na której każdy znajdzie coś dla siebie. Trochę humoru, trochę refleksji, chwilami żywiołowo, by za chwilę w następnym utworze nieco zwolnić tempo. Przemyślane, dopracowane teksty w połączeniu z chwytliwą melodią, która każdemu wpadnie w ucho. Zresztą trzy przeboje tej płyty już podbiły serca radiosłuchaczy.

Tu podobnie jak u Taco pojawia się problem wyboru. Bo na dobrą sprawę i Lis, i Dżins, i już komercyjne Trofea czy Co Mówimy? zasługują na duży ukłon z mojej strony. Jednak  zaproszę Was do przesłuchania piosenki, od której wszystko się zaczęło. Posłuchajcie Nie Kłami.

 

  

Hania Rani

Kiedy mam zacząć pisać o Hani od razu przychodzi mi na myśl sentencja „ostatni będą pierwszymi”, bo szczerze mówiąc, cały wpis o muzyce mógłby się ograniczyć tylko do niej i z pewnością zajmuje ona pierwsze miejsce w subiektywnym rankingu muzycznym.

Moja codzienna rutyna daje się opisać w trzech słowa: kawa, laptop, internet. Tak zwane tło zapewnia mi poranny program emitowany przez jedną ze znanych stacji telewizyjnych. I to właśnie dzięki niemu poznałam niesamowitą Hanię Rani. Kiedy usłyszałam wręcz magiczne dźwięki pianina, natychmiast odłożyłam pracę na bok, by zobaczyć, kto robi taką fenomenalną muzykę. Byłam pełna zdumienia, gdy ujrzałam skromną, młodą, piekielnie utalentowaną artystkę. Zaraz po obejrzeniu programu szukałam utworów tej niesamowitej dziewczyny, przesłuchałam wszystkie, które wpadły mi w ręce. Pokochałam, rozesłałam znajomym. I tak Hania, chcąc nie chcąc spędziła ze mną połowę wakacji.

Jej muzyka onieśmiela. Tego po prostu nie da się opisać słowami, to trzeba poczuć. Cieszę się jak dziecko, że mogłam odkryć Hanie. Jej muzyka jest moim lekiem na całe to sierpniowe zło.

Zostawiam Was z niesamowitym utworem Glass będącym singlem Hani. Posłuchajcie także utworów: Eden, Sun oraz koniecznie Home!

 

 

Wspaniałej muzycznej uczty!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o