Obudźcie się, bo będzie za późno

Kiedy Olga Tokarczuk podczas mowy noblowskiej mówiła, że coś „ze światem jest nie tak” przechodziły mnie dreszcze. To proste, niemetaforyczne, niekoloryzowane epitetami, niebędące hiperbolą ani niepodrasowane żadnym ze znanych mi środków stylistycznych zdanie, uderzało tak mocno, niczym puenta dobrej książki. Tylko najbardziej przerażającym jest fakt, że to nie literacka fikcja, ani mimetyzm a rzeczywistość – tu i teraz.

Z wielką trwogą obserwuje nasz świat, a także i przede wszystkim Polskę. I choć chciałabym stronić od kwestii stricte politycznych, to niestety nie da się przejść obojętnie wobec faktu, że Polska jako jeden z 27 krajów była przeciwna dyrektywie unijnej. Dla ścisłości 26 państw członkowskich 13 grudnia 2019 roku zatwierdziło, że do 2050 roku Unia Europejska ma stać się pierwszą neutralną klimatycznie gospodarką. W konkluzjach szczytu czytamy

Na tym etapie jedno państwo członkowskie nie może zobowiązać się do realizacji tego celu; Rada Europejska wróci do tej kwestii w czerwcu 2020 roku

Uzasadnienie naszego premiera Mateusza Morawieckiego jest co najmniej śmieszne, twierdzi bowiem, że „będziemy dochodzić do niej (polityki klimatycznej) w swoim tempie”.

Jako obywatelka jest mi cholernie wstyd, że mój kraj jest tak zacofany i ksenofobiczny. Nie przyjmujemy uchodźców, nie tolerujemy osób homoseksualnych, milczymy, gdy głowy kościoła dopuszczają się obrzydliwych czynów, a w dodatku nie szanujemy tego, co dała nam natura. Dla rozrywki, sztucznych „trofeów”, ubrań, torebek i innych materialnych pierdół zabijamy żywe istoty. Testujemy na nich kosmetyki, leki i Bóg wie co jeszcze, nie mając żadnego przeświadczenia, że tak nie można.

Idziemy na łatwiznę, nie myślimy o tym, co będzie za kilkanaście bądź kilkadziesiąt lat. Jesteśmy zapatrzonymi w siebie egoistami, którzy łudzą się, że nas to nie dotyczy. Zmiany klimatyczne, o których tak głośno mówiono w ubiegłym roku, dzieją się tu i teraz, na naszych oczach. Czy nie wystarczy nam tragedia płonącej Australii, w wyniku której spłonęło 480 milionów zwierząt? Czy nie wystarczą nam prognozy ukazujące dramatyczny zalew Polski, w tym mojego miasta Elbląga? Czego jeszcze nam potrzeba, by się obudzić?

DELWP GIPSLAND/ PAP

Tegoroczne lato w Polsce było jednym z poważniejszych sygnałów, których nie należy bagatelizować. Wzrost cen warzyw (do tej pory pamiętam cenę 15 zł za kilogram pietruszki…), owoców i wielu innych produktów jest uzależniony od plonów, te niestety nie mają dobrych, naturalnych warunków, by prawidłowo i bez wspomagaczy rozwijać się.

Naukowcy już jakiś czas temu odnotowali tragiczne skutki zmian klimatu. Przewidują, że będą one jeszcze, mówiąc eufemistycznie – wyraźniejsze. Fale upałów, susze, ale także powodzie będą coraz częstsze i intensywniejsze. Takie zmiany mają ogromny wpływ na cały ekosystem, a także na zdrowie człowieka. Różnorakie sektory gospodarcze odczują bardzo negatywne skutki zmian.

Możemy temu zapobiec. Zahamowanie zmian klimatu jest możliwe poprzez między innymi organicznie emisji gazów cieplarnianych, o których mówi wdrażana w 26 krajach polityka. Ale przecież nasza Polska tradycja węglem i kopalniami stoi. Eksploatacja węgla, który w naszym kraju jest podstawowym surowcem produkującym energię elektryczną oraz ciepłowniczą, niestety jest związana z bardzo negatywnym oddziaływaniem na środowisko. Emisja zanieczyszczeń pyłowo-gazowych, odpady górnicze czy przeobrażanie terenów przez działalność górniczą to tylko niektóre z podstawowych problemów. Warto zainteresować się tym tematem, czytając niekiedy, włos jeży się na głowie.

Nieprzypadkowo termin „klimat” stało się słowem 2019 roku. Nie możemy dalej lekceważyć dziejącej się na naszych oczach tragicznej historii świata. Musimy zacząć działać już nie tylko małymi krokami w naszej codzienności, ale przede wszystkim w wielkiej polityce naszego nieekologicznego państwa. Bo przecież świat płonie na naszych oczach, a my z tym nic nie robimy.

 

Ten artykuł jest inauguracją, krótkiego co wtorkowego cyklu ekologicznego.

0 0 vote
Article Rating
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
Jacek
Admin
4 miesięcy temu

Masz rację, że musimy działać. Jeśli czegoś nie zrobimy to z tej planety nic nie zostanie. Może tragedia w Australii ruszy coś tych ludzi, że należy zacząć coś zmieniać. Niektórzy na pewno wiedzą to od dawna. Ludziom należy też pokazać, że można być eko i że istnieją alternatywy. Ogólnie sam temat jest długi i można wymieniać tu wiele rzeczy lecz liczę, że swoimi postami uświadomisz zarówno nas jak i resztę świata, że można być ekologicznym 🙂